Cztery miesiące temu w finale DMŚ w Dortmundzie Singapur przegrał z Chinami 0:3. Rywalki biało-czerwonych wystąpiły w składzie Feng Tianwei, Wang Yuegu i Li Jiawei, czyli identycznym, w jakim będą walczyć w brytyjskiej stolicy. Te same zespoły rywalizowały o złoto również w 2010 roku w Moskwie. Wtedy górą były Singapurki.

Reklama

W tegorocznym czempionacie Polki dotarły do ćwierćfinału, w którym uległy Chinkom. Ostatecznie uplasowały się na ósmej pozycji.

W Londynie rywalizować będą: Li Qian (Zamek Tarnobrzeg), Natalia Partyka (SKTS Sochaczew) i Katarzyna Grzybowska (MKSTS Polkowice). Rezerwową jest Kinga Stefańska (Zamek). Jeśli podopieczne trenerów Michała Dziubańskiego i Zbigniewa Nęcka uporają się z faworyzowanymi Singapurkami, w ćwierćfinale zmierzyłyby się prawdopodobnie z Koreą Północną, a o medal z Niemkami lub Japonkami. Chinki są w drugiej "połówce" drabinki.

Kilka tygodni temu Li Qian uległa Feng Tianwei 2:4 w ćwierćfinale World Touru w brazylijskim Santosie (w żadnym z przegranych setów reprezentantka Polski nie zdobyła mniej niż osiem punktów), ale Nęcek był zadowolony z jej postawy. "Ten mecz dał nam wiele nadziei, bo to była bardzo dobra i wyrównana gra z czołową zawodniczką świata" - mówił w rozmowie z PAP.

W turnieju drużynowym w Londynie wystąpi po 16 ekip kobiecych i męskich (bez Polaków).

W singlu najwyżej rozstawiona była Li Qian i ona przystąpi do zmagań od 3. rundy (1/16 finału) - być może zagra z Huang Yi-Hua (Tajwan). Partyka będzie grała od 2. rundy, prawdopodobnie z Dunką Mie Skov. Z kolei Wang w jeszcze wcześniejszym etapie zawodów spotka się już 28 lipca z Brazylijczykiem Hugo Hoyamą. Potem, o ile pokona tę "przeszkodę", czeka na niego jeden z tych, na których nie chciał trafić - Chińczyk z hiszpańskim paszportem He Zhi Wen. Co ciekawe, ten dziarski 50-latek zastąpił "Wandżiego" w składzie mistrzów Polski - Bogorii Grodzisk Mazowiecki.