Mistrzowie olimpijscy z Pekinu nie zachwycali formą podczas startów w tegorocznych zawodach Pucharu Świata, ale Kolbowicz podkreślał, że jego osada jedzie po medal do Londynu. Już w pierwszym wyścigu "dominatorzy" pokazali, że potrafią przygotować formę na najważniejszy start.

Reklama

Faktycznie, po ich występie można mówić, że wrócili do gry. Przegrali po walce z Chorwatami, którzy dominują w ostatnim czasie - powiedział PAP prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Ryszard Stadniuk.

Krótko przed wyścigiem, podczas rozgrzewki w łódce mistrzów olimpijskich pękła linka sterownicza i zawodnicy musieli wrócić na pomost by dokonać naprawy. Organizatorzy przesunęli ich start o kilka minut.

Całe szczęście, że nie przytrafiło im się to w trakcie wyścigu. Bez steru też można płynąć, ale nie jest to komfortowa sytuacja. Myślę, że gdyby to zdarzyło się młodszej osadzie, pewnie wpadła by w popłoch. Oni zachowali duży spokój - podkreślił Stadniuk.

Zdaniem szefa związku, pierwszy dzień zawodów można uznać za udany. Z niezłej strony pokazała się debiutująca na igrzyskach kobieca czwórka podwójna Natalia Madaj, Joanna Leszczyńska, Kamila Soćko i Sylwia Lewandowska, która była trzecia w swoim przebiegu, podobnie jak dwójka bez sternika - Jarosław Godek i Wojciech Gutorski oraz skiffista Michał Słoma. Wszyscy będą rywalizować w następnych wyścigach.

Reklama

Dziewczyny z czwórki podwójnej robią postęp z każdym wyścigiem. W przedbiegu wygrały z Chinkami, w repesażu muszą wyprzedzić jeszcze jedna osadę by awansować do finału - wyjaśnił.

Reklama

Srebrni medaliści w Pekinu - czwórka bez sternika wagi lekkiej (Paweł Rańda, Miłosz Bernatajtys, Łukasz Pawłowski, Łukasz Siemion) - zajęli ostatnią lokatę w swoim przedbiegu i o awans do półfinału będą musieli rywalizować w repasażu. Jak przyznał prezes, więcej spodziewał się po starcie ósemki. Osada przypłynęła na trzeciej pozycji.

Nie liczyłem na zwycięstwo, ale nie płynęli tak jak potrafią - ocenił Stadniuk.

W niedzielę zaprezentują się dwie polskie osady. Czwórka bez sternika wagi lekkiej oraz Michał Słoma.