Rozgrywane są tylko spotkania na zadaszonym korcie centralnym. Kapryśna londyńska aura po raz pierwszy dała znać o sobie już przed południem. Po godzinie 14 rozpoczęły się co prawda mecze na jedenastu innych arenach, ale w kilku przypadkach zawodnicy nie zdążyli rozegrać nawet jednego seta. Mecz Polek zaplanowany był dopiero jako trzeci na korcie numer siedem.

Reklama

Jednym z dwóch zakończonych tego dnia spotkań była konfrontacja Agnieszki Radwańskiej z Niemką Julią Goerges w pierwszej rundzie gry pojedynczej. Polka niespodziewanie przegrała 5:7, 7:6 (7-5), 4:6.

Poniedziałkowy plan gier nie jest jeszcze znany