Broniąca honoru polskiego boksu na igrzyskach w Londynie Karolina Michalczuk nie miała szczęścia w losowaniu. Zawodniczka Paco Lublin już w pierwszej walce trafiła w wadze muszej na reprezentantkę Indii Chungneijang Mery Kom Hmangte, pięciokrotną mistrzynię świata.

Reklama

W niedzielę Michalczuk, czterokrotna medalistka MŚ, przegrała z nią 14:19. O wyniku zadecydowała trzecia, przedostatnia runda, w której Polka uległa rywalce 3:7. W czwartej części walki nie zdołała już odrobić strat (4:4).

Tymczasem po 10 wyścigach olimpijskich regat, które odbywają się u wybrzeży Weymouth, wicemistrzyni świata w windsurfingowej klasie RS:X Zofia Noceti-Klepacka (YKP Warszawa) pozostała na piątym miejscu. Prowadzi zdecydowanie Hiszpanka Marina Alabau.

W niedzielę odbyły się dwa ostatnie wyścigi dla wszystkich 25 zawodniczek. W obu Polka minęła metę na czwartej pozycji i teoretycznie ma jeszcze szansę nawet na złoty medal. Może go zdobyć przy założeniu, że wygra we wtorek finałowy wyścig, a Hiszpanka będzie dziesiąta.

Zakończyła się już rywalizacja w klasie Star. Mateusz Kusznierewicz (GKŻ Gdańsk) i Dominik Życki (Spójnia Warszawa) zajęli ostatecznie ósme miejsce. W niedzielę, w ostatnim wyścigu medalowym dla 10 najlepszych załóg, uplasowali się na dziewiątej pozycji. Złoty medal zdobyli Szwedzi Fredrik Loof i Max Salminen.

Reklama

Na olimpijskim akwenie trwają obecnie kolejne wyścigi z udziałem walczącego o medal Przemysława Miarczyńskiego (klasa RS:X).

Reklama

Karolina Jarzyńska (KS Piętka Katowice) zajęła 36. miejsce w olimpijskim biegu maratońskim. Dystans 42 km 195 m pokonała w czasie 2:30.57. Zwyciężyła Etiopka Tiki Gelana - 2:23.07.

W niedzielę wieczorem zaprezentuje się jeszcze dwoje polskich lekkoatletów. W eliminacjach 400 m przez płotki pobiegnie Anna Jesień, a największe emocje kibiców biało-czerwonych czekają wieczorem, w finale konkursu rzutu młotem (godz. 21.20). O czołowe lokaty będzie walczył Szymon Ziółkowski, mistrz olimpijski z Sydney (2000) i mistrz świata z 2001 roku.

W piątkowych kwalifikacjach Ziółkowski uzyskał 76,22 m. Odpadł natomiast dobrze spisujący się w ostatnich miesiącach Paweł Fajdek, który spalił trzy podejścia i nie został sklasyfikowany.