To będzie niezwykle ważny mecz dla polskiej pary, która w swoim debiucie olimpijskim dotarła już do ćwierćfinału. Polscy zawodnicy podchodzą jednak bardzo spokojnie do kolejnego pojedynku, nie traktując go w kategoriach "meczu życia".

Reklama

To ważny mecz, ale myślę, że jeszcze nie najważniejszy. Mam nadzieję, że nasza kariera jeszcze trochę potrwa i takich pojedynków, będzie jeszcze sporo w naszym życiu. Póki co, nie traktujemy awansu do ćwierćfinału w kategoriach sukcesu czy osiągnięcia planu minimum. Takie myślenie mogłoby się tak naprawdę okazać dla nas porażką - powiedział Prudel po niedzielnym treningu.

Polscy siatkarze mieli spore kłopoty z dotarciem na zajęcia, bowiem w sąsiedztwie rozgrywany był bieg maratoński kobiet. Sporo ulic było zamkniętych, droga z wioski olimpijskiej na obiekty siatkówki plażowej zajęła półtorej godziny.

Zaplanowaliśmy jeszcze trening po południu, mam nadzieję, że te korki do tego czasu zdążą się rozładować - przyznał Fijałek.

Rywale Polaków obecnie zajmują drugie miejsce w światowym rankingu. Brazylijczyków wyprzedzają tylko Amerykanie - Jacob Gibb i Sean Rosenthal, z którymi Prudel i Fijałek wygrali w fazie grupowej.

Reklama

Oglądaliśmy ich mecz 1/8 finału z Niemcami w telewizji. Cóż można powiedzieć - grają perfekcyjną siatkówkę. Alison robi kawał roboty na siatce, jest wysoki, ma bardzo dobry blok. W ataku też są mocni. Nam pozostaje tylko zagrać na 100 procent w każdym elemencie. Bilans naszych spotkań na razie jest niekorzystny 0-2, ale może do trzech razy sztuka. Igrzyska to w końcu najlepsza okazja by ich pokonać - mówił Fijałek.

Reklama

Zawodnicy przyznali, że nie są przyzwyczajeni spędzać tyle czasu przy okazji jednego turnieju. W Londynie są już prawie dwa tygodnie i choć czas im się trochę dłuży, nie chcą jeszcze wracać do Polski.

Gdy mamy dzień przerwy, to wychodzimy na miasto na spacer, zjeść coś. Staramy się nie siedzieć non stop w wiosce, żeby uniknąć monotonii. Wolnego czasu zresztą nie ma zbyt wiele, oprócz meczów mamy siłownię, treningi. Trzeba też odpocząć, najchętniej oglądając występy naszych rodaków w telewizji - wyjaśnił Fijałek.

Najpierw szukamy w internecie, kto z Polaków startuje i w miarę możliwości kibicujemy naszym zawodnikom przed telewizorem. Oglądaliśmy konkurs Tomka Majewskiego, oczywiście mecze naszych siatkarzy, ale też siatkówkę plażową, bo sporo jest ciekawych spotkań. Widać, że niektórym parom mocno udziela się presja olimpijska - dodał Prudel.

Ćwierćfinałowy mecz Polaków z Brazylijczykami rozegrany zostanie w poniedziałek, początek, godz. 19.00.