Marcin Lewandowski przybiegł dopiero szósty. Na ostatnim zakręcie nagle zgubił rytm i spadł z czwartej lokaty. Nie wiem co się stało. Bieg przebiegał tak jak chciałem, wyszedłem na wewnętrzną dokładnie tak jak chciałem, nie miałem żadnych problemów. Ale w końcówce coś się stało i stanąłem, nie byłem w stanie przyspieszyć. Nie wiem co się stało. Jestem załamany - mówił.

Reklama

Nasza ekipa wiedziała jednak co się stało - Polaka potrącił Mohamed Al-Azemi z Kuwejtu, dlatego złożono protest. Sędziowie przeanalizowali wyścig i przyznali rację Polakom. Lewandowski wystąpi w półfinale, a zawodnika z Kuwejtu zdyskwalifikowano.