Nie wiem co się stało. Muszę porozmawiać z trenerem - mówił po wyścigu Park Tae-Hwan - pisze gazeta.pl. Mistrz olimpijski z Pekinu był faworytem do złota na 400 metrów stylem dowolnym. W eliminacjach dopłynął do brzegu jako pierwszy, jednak sędziowie zdyskwalifikowali go za falstart.

Reklama

Zdaniem komentatorów to poważny błąd arbitrów. Twierdzą, że falstart popełnił David McKeon.