Wiadomo, że nie chodzi tutaj o zapalenie olimpijskiego znicza. Ta rola przypadnie komu innemu.

Reklama

Wszystko zostało już zaplanowane przez Komitet Organizacyjny, a Beckham był pomysłem zachwycony. Chodzi tu o coś spektakularnego, czego nikt nie odgadnie - napisał portal "People.com".

Były kapitan piłkarskiej reprezentacji Anglii nie znalazł uznania trenera olimpijskiej kadry Stuarta Pearce'a i nie dostał powołania na igrzyska. Był to wielki zawód zarówna dla Beckhama, jak i dla szefa Komitetu Organizacyjnego Sebastiana Coe'a.

Były lekkoatleta obiecał zatem publicznie, że znajdzie zajęcie dla Beckhama, który miał spore zasługi w tym, że Londyn dostał możliwość organizacji tej imprezy. Coe zapowiedział, że zostaną mu przydzielone dwa zadania. Jedno już wykonał, bo odebrał wraz z księżniczką Anną i burmistrzem stolicy Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem ogień olimpijski w Atenach. Na drugie nadal czeka.